środa, 18 listopada 2015

Szczury. Dlaczego akurat one?

Dlaczego właśnie szczury?

No właśnie, dlaczego? Szczury tak jak ludzie mają różne charaktery. Co szczur to inna osobowość (szczurowść? :) ). Każdy z czwórki moich pociech ma inny charakter. Stefan- Stanowcza alfa, Lulu- antyludzka indywidualistka, Marvin-przyjaciel wszystkich i Jasper- synuś mamusi ;) Przyjmuje się też zasadę, że samiczki to z reguły indywidualistki i wolą raczej towarzystwo siebie na wzajem niż człowieka, a samce to wielki kluchy i ogromne pieszczochy. Trzeba oczywiście traktować to z przymrużeniem oka. Wiadomo iż od każdej zasady są wyjątki. Są samiczki, które poza człowiekiem nie widzą nic innego ale są też samce, które wolą się do nas nie zbliżać. To jaką płeć wybierzesz powinno być decyzją dobrze przemyślaną. Proponuję spróbować najpierw z jedną a później z drugą i wybrać tą, która najbardziej nam odpowiada. Można również trzymać samce i samiczki razem ale tylko pod warunkiem, że jedna z płci będzie KASTROWANA. Pod żadnym innym pozorem nie wolno dopuszczać do kontaktu samca z samicą jeśli ani jedno z nich nie przeszło zabiegu. Należy pamiętać iż do zapłodnienia wystarczy czasem ułamek sekundy i nie jesteśmy w stanie tego upilnować. Samiczka jednorazowo może urodzi nawet do 20 (zdarzało się więcej) maluchów, co jest ogromnym stresem dla niej jak i dla nas. 
Szczury są bardzo inteligentnymi i błyskotliwymi zwierzakami. Udowodniono nawet, że są w stanie odczuwać empatię i dostosowywać swój nastrój do nastroju właściciela czy też kompanów ze stada. Uczą się również bardzo szybko. Nauczenie szczura jakiejś sztuczki nie powinno być za dużym problemem ;)  Maluchy po stracie przyjaciela ze stada potrafią wpaść w depresję co może powodowa spadek zdrowia w szczególnych przypadkach nawet śmierć. Dlatego według mnie są niesamowitymi zwierzakami i kompanami. 
Wbrew poprzedniej opinii szczury nie są brudnymi zwierzętami. Uznałabym je wręcz za czyścioszki :D Oczywiście zdarzają się też niemożliwe fleje. 
Szczur potrzebuje szczura, taka jest jego natura! Chcesz zacząć przygodę ze szczurami? Powinieneś kierowa się przede wszystkim tym hasłem. Te gryzonie są zwierzętami silnie stadnymi i skazywanie jakiegoś na samotnoś jest znęcaniem się nad biedakiem. Jeśli nie możesz pozwoli sobie z jakichś względów na więcej niż jednego nie powinieneś mie żadnego! 

Jeszcze jedno. Od czasu ostatniej notki pożegnałam Shadow [*]. Zakrztusiła się którejś nocy i chodź przez dwa dni było dobrze  dopadło ją wykrztuśne zapalenie płuc, z którym maleńka nie była w stanie mimo leczenia sobie poradzić :(
Do stada dołączyli również dwaj panowie. Marvin- (560 gram szczura) miś albinos, dumbo, ma ok. 10 miesięcy i Jasper-(380 gram)- rex Berkshire, standard,  ok.7 miesięcy. 

Myślę, że to by było na tyle w dzisiejszej notce. Ciąg Dalszy Nastąpi

poniedziałek, 22 czerwca 2015

Początki...

Cześć wam ;) 

Ostatnio stwierdziłam, że przydałaby się mi strona internetowa z rzeczami z O,cieplarni ale doszłam do wniosku, że nie nadaję się do rzeczy takiego typu. Wiele się nad tym zastanawiałam i w końcu wpadłam na to. Powstanie blog. Bo czemu nie? Zaczynają się wakacje a więc mnóstwo wolnego czasu...
Ale może od początku.

Szczury

 To od nich wszystko się zaczęło. Swojego pierwszego szczura, samiczkę Ziutkę, dostałam na boże narodzenie kiedy miałam może z 12 lat. Ziuta była czarno-białym prze kochanym szczurem, była strasznie proludzka i ciekawska. Ziuta była ze sklepu zoologicznego. Ziut żyła bez stada. Ziuta okazała się kinderniespodzinką... Kilka dni po bożym narodzeniu urodziła 7 różowiutkich, malutkich żelków. Rodzice po jakimś czasie oddali małe do zoologicznego. Jako, że byłam wtedy mała nie wiedziałam, że szczury to zwierzęta stadne, że sklepy zoologiczne to największe zło świata. nie wiedziałam wielu rzeczy. 
Teraz gdy mam lat 18, stado szczurów i więcej rozumu wiem jak złe były warunki Ziuty, za co strasznie ją przepraszam...
Szczury pojawiły się w moim życiu ponownie 2 lata temu. Był sierpień, niedzielne popołudnie idealne na zakupy z rodzicami. Weszliśmy do zoologicznego. Decyzja zapadła w mniej niż 10 minut. Rodziców nie trzeba było przekonywać aby pozwolili mi na szczura. Malutka niebieska szczurzyca(american blue) pojechała z nami do domu, razem z trocinami i jakimś tanim jedzeniem. W domu urządziłam jej klatkę (  malutką, nawet nie wiem sąd ona się wzięła), dostała jedzenie, wodę, spokój i imię Stefa. A ja dopiero wtedy zaczęłam szukać informacji o szczurach... Miałam 15 lat musicie mi to wybaczyć... W internecie wyczytałam, że szczury to zwierzęta stadne i MUSZĄ mieć towarzysza tego samego gatunku i płci. Przekonanie rodziców trwało 2 dni ( mój tata zawsze ulegał oczom kota z Shrek'a ;) ). Pojechaliśmy do tego samego sklepu, kupiliśmy następną czarno-białą samiczkę( później okazała się husky), przywieźliśmy ją do domu, włożyliśmy bez żadnego łączenia do klatki Stefy. Mała otrzymała imię Dafne[*]. A ja czytałam dalej. O odpowiednich wymiarach klatki, o tym,że trociny są ble i fuj, o dobrej diecie, o tym, że sklepy zoologiczne są złe, o chorobach, wychowaniu, wybiegach, o adopcjach... Tak wielu rzeczy nie wiedziałam. A teraz z perspektywy czasu wiem, że to było strasznie nie odpowiedzialne i dziecinne. 
Od tamtego czasu do Stefy i Dafne[*] dołączyły,już z adopcji, w kolejności: Pansy[*]- albinoska, Shadow- berkshire i Lulu- husky. Dziewczynki żyją obecnie we 3 w klatce o wymiarach 100x54x80. 
27 grudnia 2014 roku Pansy odeszła za Tęczowy Most, przegrała walkę z wadą serca :(
21 czerwca 2015 roku, dwa miesiące przed swoimi 2 urodzinami odeszła Dafne, przegrała walę z ostrym zapaleniem płuc ;( 
Obecnie zastanawiam się nad adopcją 2 szczurzych panów ( taka wielka klatka z tylko 3 szczurzynkami wydaje się strasznie smutna i pusta), których wykastruję i połączę z dziewczynami. 
W mim domu oprócz szczurów żyją se sobą w pełnej harmonii 4 psy i kot :) 

O,cieplarnia 

Z racji tego, że szczury w klatce powinny mieć hamaczki, nori, domki, tunele i wiele innych , postanowiłam, że zacznę szyć takie wyposażenie i wystawiać je na sprzedaż. 60 % środków, które uzbieram trafiają na "szczurze konto", z którego korzystam kiedy trzeba kupić karmę, zapłacić na wizytę u weterynarza czy ewentualne leki dla szczurek. Mam swoją stronę na Facebook'u. Klik. Obecnie zaczęłam zbierać na ewentualną kastrację szczurzych dupek :D
To tyle... ale spokojnie Ciąg Dalszy Nastąpi.